OpenAI zrywa z wyłącznością Microsoftu i zmienia oblicze wyścigu AI

Ostatnia aktualizacja: Może 12, 2026
Autor: Isaac
  • OpenAI i Microsoft rezygnują z wyłączności w zakresie chmury i sprzedaży modeli, zachowując platformę Azure jako priorytet, ale nie jako jedynego partnera.
  • Microsoft przestaje płacić tantiemy OpenAI, natomiast startup będzie nadal wypłacał ograniczoną część przychodów do 2030 roku.
  • Nowa umowa otwiera drogę do kompleksowych porozumień z Amazon, Google i innymi dostawcami usług w chmurze, wzmacniając ekosystem sztucznej inteligencji obejmujący wiele chmur.
  • Sojusz pozostaje, ale z większą elastycznością, co może ułatwić przyszłą ofertę publiczną OpenAI i zmienić oblicze konkurencji w dziedzinie sztucznej inteligencji.

Sojusz OpenAI i Microsoft

Zerwanie umowy o wyłączności pomiędzy OpenAI i Microsoftem oznacza Przed i po wyścigu o sztuczną inteligencję w chmurzeTo, co przez lata było niemal zamkniętym sojuszem, z platformą Azure jako jedynym głównym filarem technologicznym OpenAI, przekształciło się w znacznie bardziej elastyczną umowę, otwartą dla rywali, takich jak Amazon Web Services (AWS) i Google Cloud. To nie jest całkowite oddzielenie, ale ogromna zmiana strategiczna, która zmienia równowagę sił w sektorze.

Po kilku napięciach, ukrytych groźbach podjęcia kroków prawnych i działaniach OpenAI skierowanych do innych dostawców, obie firmy zdecydowały się zdefiniować na nowo swoją relację, aby uprościć część umowną i zyskać pole manewruMicrosoft nie sprawuje już wyłącznej kontroli nad modelami biznesowymi OpenAI; OpenAI może teraz wdrażać swoje produkty na dowolnej platformie chmurowej, a strumienie przychodów między obiema stronami ulegają rekonfiguracji. Wszystko to dzieje się przy jednoczesnym utrzymaniu wielomilionowych inwestycji, długoterminowych licencji na własność intelektualną i utrzymaniu centralnej roli platformy Azure.

Jaka była pierwotna umowa między OpenAI i Microsoftem i dlaczego nie została ona zrealizowana?

Przez lata umowa między obiema firmami opierała się na Bardzo wyraźna wyłączność: OpenAI opierało się wyłącznie na platformie Azure, a Microsoft był jedynym, który mógł sprzedawać jego modeleMicrosoft zainwestował w OpenAI w 2019 roku, początkowo w wysokości 1.000 miliarda dolarów, a po sukcesie ChatGPT zwiększył swoje zaangażowanie do około 13.000 miliardów dolarów. Inwestycja ta umożliwiła OpenAI opracowanie modeli takich jak GPT-3, GPT-4 i ich następców, a Microsoft szybko zintegrował tę technologię ze swoim ekosystemem, szczególnie w Copilocie i swoich usługach chmurowych.

Ekonomiczna konstrukcja umowy była szczególna: Microsoft nabył do 49% wartości ekonomicznej OpenAI, ale bez formalnych akcji zwykłych.Innymi słowy, uczestniczył w zyskach finansowych, nie kontrolując firmy jak tradycyjny akcjonariusz. W zamian startup Sama Altmana zobowiązał się do hostowania ChatGPT i pozostałych swoich modeli wyłącznie w chmurze Azure, a obie strony dzieliły się procentem przychodów generowanych przez produkty AI, które każda z nich sprzedawała.

Ten schemat działał dobrze na początku, gdy zapotrzebowanie na komputery było duże, ale możliwe do opanowania i Sprzedaż platformy Azure gwałtownie wzrosła dzięki wyłączności modeli OpenAI.Jednak wraz z rozwojem sztucznej inteligencji generatywnej, potrzeby infrastrukturalne gwałtownie wzrosły. Szkolenie i obsługa coraz większych modeli wymagały większej liczby centrów danych, bardziej wyspecjalizowanych układów scalonych, a ostatecznie większej liczby dostawców.

Następnie OpenAI zaczęło sondować innych partnerów, takich jak Google czy Amazon, próbując Zróżnicuj dostęp do mocy obliczeniowej, aby uniknąć zależności od jednego dostawcyProblem polegał na tym, że te posunięcia kolidowały z klauzulami wyłączności Microsoftu dotyczącymi korzystania z chmury i komercjalizacji jego modeli. Każdej próbie otwarcia drzwi dla nowego partnera towarzyszyły tarcia, renegocjacje, a według kilku doniesień, nawet ostrzeżenia przed potencjalnymi pozwami.

  Czym jest polecenie kreskowania w programie AutoCAD?

Koniec wyłączności między OpenAI i Microsoftem

Nowe porozumienie: koniec wyłączności, ale ciągłość sojuszu

Ostatecznie obie strony zdecydowały się na kompromis: złamać wyłączność, ale utrzymać bliską współpracę i zachęty ekonomiczneMicrosoft pozostaje głównym partnerem OpenAI w zakresie chmury, ale nie jest już jedynym. Nowe brzmienie umowy stanowi, że produkty OpenAI będą najpierw uruchamiane w Azure, chyba że Microsoft nie będzie w stanie lub nie będzie chciał zapewnić niezbędnych funkcji. Od tego momentu OpenAI może swobodnie współpracować z dowolnym wybranym przez siebie dostawcą.

Jednocześnie Microsoft zrzekł się przysługującego mu wyłącznego prawa do odsprzedawaj i wprowadzaj na rynek modele sztucznej inteligencji OpenAI stronom trzecim za pośrednictwem swojej chmuryTa wyłączność była jednym z kluczowych motorów napędowych rozwoju platformy Azure we wczesnej fazie boomu na sztuczną inteligencję, ponieważ zmuszała każdą firmę zainteresowaną tymi modelami do polegania, w taki czy inny sposób, na infrastrukturze Redmond. Dzięki nowej umowie OpenAI może podpisywać podobne umowy z innymi gigantami chmury obliczeniowej, a jej modele mogą pojawić się na konkurencyjnych platformach.

Pomimo tych zmian wspólne oświadczenie podkreśla, że ​​sojusz pozostaje kluczowy: obie firmy podkreślają, że Nowa struktura zapewnia większą przewidywalność i jednocześnie większą elastyczność w poszukiwaniu wspólnych możliwości.Mówi się na przykład o rozszerzeniu pojemności współdzielonych centrów danych o gigawaty, wspólnym opracowywaniu układów scalonych nowej generacji czy stosowaniu sztucznej inteligencji w celu wzmocnienia globalnego cyberbezpieczeństwa.

Napięcia nie znikają nagle, ale struktura staje się mniej sztywna. Poprawka ma na celu zapobieżenie sytuacjom, w których nowe projekty z udziałem podmiotów trzecich zamieniają się w walkę o kontrakt.Pomysł jest taki, aby Microsoft nadal korzystał z rozwoju OpenAI, ale nie blokował ekspansji startupu na inne ekosystemy chmurowe, co jest niezbędne, jeśli chce on nadal szybko się rozwijać.

Umowa dotycząca sztucznej inteligencji między OpenAI, Microsoftem i innymi dostawcami

Zmiany gospodarcze: kto komu płaci i jak długo

Jednym z najdelikatniejszych elementów nowego paktu jest rekonfiguracja sposobu dystrybucji przychodów generowanych przez produkty AIWcześniej Microsoft i OpenAI płaciły sobie nawzajem tantiemy od sprzedaży technologii drugiej strony. Dzięki nowemu modelowi Microsoft nie będzie już płacić OpenAI tantiem od sprzedaży produktów opartych na swoich modelach za pośrednictwem platformy Azure.

Z drugiej strony OpenAI będzie kontynuować płacąc firmie Microsoft część jej przychodów do 2030 r.Prawdopodobnie jest to około 20%, jak wcześniej szacowano, choć obecnie obowiązuje maksymalny limit skumulowanych zysków, którego wysokość nie została ujawniona. Innymi słowy, startup nadal musi wypłacać odszkodowania Microsoftowi przez kilka lat, ale z limitem, który zmniejsza długoterminową niepewność finansową.

Łączy się to z istniejącą strukturą inwestycyjną: Microsoft utrzymuje około 27% udziałów w OpenAI, w wyniku reorganizacji firmy jako przedsiębiorstwa nastawionego na zyskMimo że nie jest to pakiet kontrolny w klasycznym tego słowa znaczeniu, gwarantuje on firmie Microsoft uprzywilejowaną pozycję w przyszłym podziale wartości firmy.

Ponadto istnieje kluczowy element własności intelektualnej. Microsoft utrzymuje licencja na własność intelektualną OpenAI związaną z modelami i produktami AI do 2032 r.Kluczową różnicą jest to, że licencja ta nie jest już wyłączna, co oznacza, że ​​OpenAI może jednocześnie oferować tę samą technologię innym firmom. Wcześniej Microsoft miał tymczasową blokadę dostępu do najbardziej zaawansowanych wersji, co pozwalało mu wyprzedzać konkurencję w integracji nowych funkcji.

  Jak zmienić adres MAC w systemie Windows 10/8/1

Inny istotny punkt dotyczy tzw. sztuczna inteligencja ogólna (IAG lub AGI)Do tej pory istniała klauzula ograniczająca dostęp Microsoftu do najnowocześniejszej technologii OpenAI w hipotetycznym przypadku, gdy rada dyrektorów uzna, że ​​firma osiągnęła poziom inteligencji porównywalny z inteligencją człowieka. Wyciekłe informacje sugerują, że niedawny przegląd złagodził ten aspekt, eliminując obowiązek Microsoftu podejmowania konkretnych decyzji w przypadku osiągnięcia tej granicy technologicznej, choć szczegóły tego zapisu pozostają poufne.

Wpływ finansowy umowy OpenAI z Microsoftem

Wejście Amazona, Google’a i innych gigantów: w stronę otwartego ekosystemu

Najważniejszą praktyczną konsekwencją zakończenia wyłączności jest to, że OpenAI Teraz może zawierać pełne umowy z innymi dostawcami usług w chmurze, takimi jak Amazon czy GoogleW rzeczywistości porozumienie z Amazonem nabierało tempa już od jakiegoś czasu i było jednym z głównych źródeł napięć z Microsoftem przed renegocjacją umowy.

W lutym ogłoszono ogromny sojusz między OpenAI i Amazon, który obejmuje potencjalna inwestycja giganta e-commerce sięgająca nawet 50.000 miliardów dolarówRównocześnie, poprzednia umowa o usługi chmurowe z AWS, warta już około 38.000 miliardów dolarów, została rozszerzona do około 138.000 miliardów dolarów w ciągu ośmiu lat. W tym kontekście Amazon stał się kluczowym partnerem zarówno w zakresie finansowania, jak i infrastruktury.

Jednym z najbardziej uderzających elementów tej współpracy jest to, że Amazon będzie wyłącznym dystrybutorem platformy agentów AI OpenAI Frontier na swojej platformie chmurowej.Ideą jest, aby AWS stał się główną siedzibą niektórych zaawansowanych produktów automatyzacji i sztucznej inteligencji firmy Altmana, co wzmocniłoby atrakcyjność jego ekosystemu w porównaniu z innymi dostawcami.

Do czasu renegocjacji z Microsoftem posunięcia te kolidowały z istniejącymi klauzulami wyłączności. W rzeczywistości donoszono nawet, że Microsoft Poważnie rozważał podjęcie kroków prawnych przeciwko Amazon i OpenAI w związku z umową dotyczącą chmury o wartości 50.000 miliardów dolarów, interpretując to jako potencjalne naruszenie ich wyłącznych praw własności intelektualnej do OpenAI. Nowa umowa eliminuje ten bezpośredni konflikt i normalizuje współdzielenie OpenAI przez kilku dostawców.

Drzwi pozostają otwarte również dla Rosnąca rola Google Cloud we wdrażaniu modeli OpenAIChociaż relacje między OpenAI i Google mają charakter zarówno konkurencyjny, jak i oparty na współpracy, wyeliminowanie wyłączności w chmurze pozwala firmom, które już korzystają z Google Cloud, na bezpośrednią integrację produktów OpenAI bez konieczności korzystania z platformy Azure jako warstwy pośredniej, co upraszcza architekturę i zmniejsza zależności.

Konkurencja w chmurze po zakończeniu wyłączności

Reakcje rynku, napięcia wewnętrzne i przyszłość sojuszu

Ogłoszenie o zmienionej umowie nie pozostało niezauważone na rynkach. Po jej upublicznieniu, Akcje Microsoftu spadły o około 1-2% w handlu przedsesyjnym.Odzwierciedla to obawy niektórych inwestorów, że firma może stracić kluczową przewagę konkurencyjną w wyścigu AI. W końcu, przez ostatnie kilka lat preferencyjny dostęp do modeli OpenAI był jednym z największych atutów platformy Azure.

  Jak usunąć blokadę z komórki w programie Excel?

W tym samym kontekście akcje Amazona zarejestrowały bardziej umiarkowane spadki, poniżej 1%Jest to logiczne, biorąc pod uwagę, że nowy scenariusz wzmacnia pozycję giganta chmury jako kluczowego partnera dla OpenAI. W perspektywie średnioterminowej postrzeganie rynku będzie zależeć od tego, czy Microsoft będzie w stanie nadal czerpać korzyści z relacji z OpenAI, jednocześnie rozwijając własny, wewnętrzny rozwój modeli, oraz w jakim stopniu Amazon i inni gracze zdołają zdobyć udział w rynku.

Na poziomie strategicznym panuje ogólne przekonanie, że Sojusz między obiema firmami stał się zbyt duży i skomplikowany, aby nadal opierać się na sztywnych umowach o wyłączności.W niedawnej przeszłości, gdy podpisano niewiążące memorandum o porozumieniu, mające na celu redefinicję współpracy, wielu analityków zakładało, że zbliża się poważna zmiana. Ten wstępny dokument stał się podstawą negocjacji, które doprowadziły do ​​obecnego porozumienia.

Istnieje również istotny aspekt korporacyjny: dzięki bardziej elastycznej umowie i mniejszym powiązaniom z Microsoftem, OpenAI zyskuje poparcie i rozważa przyszłą ofertę publicznąŁagodząc niektóre ograniczenia dotyczące miejsc, w których firma może oferować swoje produkty, oraz sposobu dystrybucji przychodów, firma może lepiej ustrukturyzować swój model biznesowy dla inwestorów publicznych. Jednak od teraz będzie musiała ponosić koszty hostingu w Azure i u innych dostawców, jak każdy inny klient, zamiast korzystać z korzystnej oferty, jaką miała na początku.

Dla Microsoftu ryzyko polega na tym, że Copilot i inne usługi oparte na sztucznej inteligencji powinny jak najszybciej przestać tak bardzo polegać na GPT.Otwiera to drogę do integracji alternatywnych modeli firm trzecich lub własnych. Firma nie może ignorować OpenAI, ale nie może też wiązać sobie rąk, jeśli jej konkurenci zaczną wdrażać równie lub bardziej konkurencyjne modele. Nie jest nierozsądne wyobrażenie sobie przyszłości, w której Microsoft łączy modele OpenAI z modelami opracowanymi wewnętrznie, a nawet z technologiami innych dostawców, choć integracja narzędzi bezpośredniej konkurencji, takich jak Gemini firmy Google, nadal byłaby politycznie skomplikowana.

Podstawą tych wszystkich ruchów jest ogólny trend w tym sektorze: przejście od zamkniętych sojuszy do bardziej otwartych ekosystemów wielochmurowychPotrzeby obliczeniowe, presja regulacyjna i chęć firm, by uniknąć uzależnienia od jednego dostawcy, napędzają ten trend. Nowa umowa między OpenAI a Microsoftem idealnie wpisuje się w tę zmianę paradygmatu i, nawiasem mówiąc, zmienia krajobraz konkurencyjny między Azure, AWS i Google Cloud.

Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe czynniki, pozostaje takie odczucie, że Relacja między OpenAI i Microsoftem nie została zerwana, wręcz przeciwnie – uległa zmianie.Ekskluzywność, która umożliwiła im rozwój w dziedzinie generatywnej sztucznej inteligencji, maleje, ale w zamian OpenAI zyskuje znacznie większą swobodę współpracy z innymi gigantami chmury obliczeniowej, a Microsoft zyskuje znacznie większą swobodę w zakresie rebalansowania sposobu monetyzacji współpracy. Przyszłość komercyjnej sztucznej inteligencji leży w coraz bardziej elastycznych umowach, wielu chmurach konkurujących o hosting najbardziej zaawansowanych modeli oraz w garstce firm działających jednocześnie jako partnerzy i rywale na jednym z najbardziej strategicznych rynków gospodarki cyfrowej.